Jak wzmocnić odporność na jesień?
Czosnek, maliny, miód, cebula – to domowe sposoby znane od pokoleń na zwiększenie odporności. Dobrym sposobem jest zupa czosnkowa lub syrop z cebuli (kroimy w piórka cebulę, umieszczamy w słoiku i zasypujemy sporą ilością cukru, a po kilku godzinach mamy gotowy syrop).

Ciepłe mleko z czosnkiem i masłem dobrze wpływa na układ immunologiczny, a dodatkowo nawilża gardło (masło). Domowy babciny syrop z malin można dodawać do gorącej herbaty z cytryną.

W czasach współczesnych, kiedy mamy dostęp do szerokiego asortymentu w aptekach, również możemy w prosty sposób poprawić zdrowie jesienią. Wystarczy miarka syropu lub kilka tabletek i od razu lepsze samopoczucie. Można tu wymienić syrop z aceroli (warto wspomnieć, iż jeden owoc aceroli zawiera tyle witaminy C, co kilogram cytryn), witaminę C w dużej dawce – najlepiej się sprawdza, gdy czujemy, że coś już nas „bierze”, witaminę D, która w normalnych warunkach, latem jest naturalnie syntetyzowana przez organizm pod wpływem promieni słonecznych oraz zwiększa wchłanianie wapnia w kościach co jest niezwykle istotne w profilaktyce i w leczeniu osteoporozy. Zimą warto zaopatrzyć się w taką witaminę w aptece. Najlepiej, żeby były to kapsułki w oleju, gdyż witamina D dobrze przyswaja się w obecności tłuszczów.

Tran – oprócz kwasów omega, które dobrze wpływają na rozwój intelektualny i serce, także zawiera sporą dawkę witaminy D. Echinacea czyli Jeżówka purpurowa- świetny naturalny sposób na zwiększenie odporności – dostępna w postaci małej buteleczki z płynem.

Czosnek można też nabyć w postaci tabletek.

Fajnym rozwiązaniem jest sok z aloesu, który działa nie tylko na odporność, ale również na prawidłowe trawienie. W aptekach są dostępne litrowe butelki, a dzienna dawka dla dorosłej osoby to zaledwie 5 łyżek stołowych, więc preparat jest wysoce wydajny. Najlepiej kupić taki sok, który zawiera konserwant, ponieważ wtedy wystarczy nam na dłużej i mamy gwarancję, że się nie zepsuje.

Rutyna, która wchodzi w skład popularnych tabletek z witaminą C, oprócz tego, że wzmacnia odporność, uszczelnia też naczynia krwionośne, a to świetna metoda na krwawienia np. z nosa lub na żylaki i „pajączki”.

Najprostszy i najtańszy sposób na odkażanie gardła to…woda utleniona. Można nią płukać gardło, świetnie odkaża, a gardło przestaje boleć. Należy też pamiętać o dużej dawce ruchu na świeżym powietrzu i o hartowaniu organizmu, więc nie należy się ubierać zbyt ciepło. Wszystkie wymienione w artykule metody zwiększania odporności są dobrym sposobem zwłaszcza w tak trudnym dla nas okresie, jakim jest pandemia wirusa COVID-19.

Dbajmy o siebie, bo zdrowie mamy tylko jedno.