Są rożne przyczyny zdrady. Tu powiem o jednej z nich – o chorej zazdrości współmałżonka.

W ramach mojej pracy spotykam się z małżeństwami którzy są w kryzysie związanym ze zdradą małżeńską. Są zdrady nieplanowane, przypadkowe. Są też i celowym działaniem by np.: odreagować doświadczany stres związany ze zmęczeniem doświadczania zazdrości współmałżonka.

Zdradzone osoby doświadczają swojej bezradności. Zadają wiele pytań. Są takie osoby, które dopytują się na różne sposoby, jak jeszcze lepiej kontrolować współmałżonka! Wydaje się być kryzysem nie sama zdrada jako taka, tylko fakt, że wkładały wiele wysiłku by czuwać nad wiernością współmałżonka a on i tak niezauważalnie dla nich miał romans. Cechuje ich poczucie słuszności swoich działań, mają swoje argumenty, racje. Nie zastanawiają się, czasami nawet nie chcą zastanowić się nad konsekwencjami swoich zachowań.

Osoby które zdradziły, będące w takim związku, często mówią o rozluźnieniu więzi małżeńskiej, zmęczeniu podejrzliwością współmałżonka, kontrolą z zazdrości, wymówkami, awanturami o byle co. Zdrada bywa sposobem na poczucie swojego sprawstwa, na powiedzenie “stop” kontroli, na wyjście z “klatki”, na doznanie chwili luzu, beztroski.

Zazdrość rujnuje życie. Zazdrość niszczy związek, małżeństwo, rodzinie. Z uczuciem zazdrości można nauczyć się żyć.

Zdrada może być kryzysem budującym i odbudowującym małżeństwo, związek. Pomocnym może być refleksja nad tym co karmi uczucie zazdrości.

Dla ratowania małżeństwa pozostaje nauczyć się kontrolować… lecz swoją zazdrość